[ recenzje ] Spotkania z Jerzym Grotowskim. Zbigniew Jaśkiewicz.

630715i

Poezja to jest to, co ginie w tłumaczeniu. To dawno temu sformułowane stwierdzenie potwierdzają kolejne wydawane tomiki tłumaczonych poezji, a tylko nieliczne wyjątki potwierdzają regułę.

Podobnie jest w innych dziedzinach sztuki. Żeby pojąć wielkość Mony Lisy Leonarda trzeba pojechać do Luwru, a Straży nocnej Rembrandta do Amsterdamu. A teatr – jeśli naprawdę jest teatrem – nie nadaje się ani do opisania, ani do opowiedzenia. Sfilmowane spektakle teatralne nie robią żadnego wrażenia, toteż wielcy twórcy teatralni nigdy nie pozwalali filmować swoich dzieł. Stąd legendy o wielkich przedstawieniach pozostają mitem i nie poddają się żadnym analizom ani najbardziej szczegółowym opisom. Wydaje się przy tym, że ten mit jest ważniejszy niż wszelka dokumentacja dzieła, gdyż oddziałuje na nas tym samym, co oryginał, tyle, że bardzo, bardzo powierzchownie. Podobnie jest z fenomenem, jakim był teatr Jerzego Grotowskiego.

W historii polskiego teatru trudno znaleźć zjawisko, które robiło większe wrażenie na odbiorcach niż teatr Jerzego Grotowskiego. Teatr Grotowskiego był czymś zupełnie odrębnym od tradycyjnych form teatralnych, do jakich przywykliśmy w Polsce. Grotowski sięgnął do samych źródeł działań teatralnych, do mitów, wierzeń, także magii ludów pierwotnych wraz ze związanymi z nimi ceremoniałami. Na tej bazie tworzył widowiska, które nie były żadnymi widowiskami, lecz czymś w rodzaju zbiorowego misterium.

Dla uniknięcia nieporozumień należy dodać, że Grotowski nie używał przy tym żadnych efektów wspomagających widowisko. Dążył do „czystego teatru” polegającego wyłącznie na kontakcie aktor – widz, a raczej aktor – współuczestnik spotkania teatralnego. Bo w momencie wkroczenia na terytorium teatralne Grotowskiego każdy widz stawał się uczestnikiem przygotowanego widowiska i zostawał wciągnięty w krąg działań wręcz mistycznych.

Literatura poświęcona Grotowskiemu, raczej skąpa w okresie jego twórczej aktywności, rozrasta się coraz bardziej, mimo że Grotowski rozstał się z teatrem już w 1984 r., gdy zdecydował się wyemigrować z Polski. Wcześniej zdołał stworzyć teatr, jedyny w swoim rodzaju, który zyskał sławę światową. Wywarł tak wielki wpływ na działania teatralne i parateatralne, że do tej pory, mimo że minęło ponad 40 lat od ostatniego spektaklu Apocalipsis cum figuris, pojawiają się echa tamtych działań na całym świecie. Warto przypomnieć, że rok 2009 ogłoszony został przez UNESCO Rokiem Grotowskiego, 10 lat po śmierci Mistrza.

Zbigniew Osiński, profesor teatrologii Uniwersytetu Warszawskiego, (w pewnym okresie współtwórca Teatru 8-go Dnia), zafascynował się teatrem Grotowskiego nieomal od początku jego działalności. Ta fascynacja zaowocowała kilkoma obszernymi dziełami, poświęcona Grotowskiemu i jego twórczości, które próbują uchwycić jej istotę i tajemnicę teatru, który z pewnością teatrem w tym znaczeniu, jak my to rozumiemy, nie był. Osiński towarzyszył Grotowskiemu przez cały okres działalności Teatru Laboratorium w Opolu i we Wrocławiu. Był dopuszczony do katorżniczych ćwiczeń jakie Grot aplikował swoim aktorom, oglądał próby, wielokrotnie rozmawiał z Mistrzem, przedstawiał mu wszystkie swoje publikacje dotyczące teatru. Obecnie wydał książkę pt. Spotkania z Jerzym Grotowskim, w której spisał bardzo pieczołowicie, dzień po dniu, wszystkie spotkania, rozmowy, korespondencję z Wielkim Magiem. Zamieścił w niej wszystkie swoje notatki i wrażenia ze spotkań, dokumenty, korespondencję, zdjęcia. Całość uzupełniona jest obszernym, bardzo ważnym esejem autora zatytułowanym Dzieło Jerzego Grotowskiego jako przedmiot badań. Esej ten w dużym stopniu poświęcony jest wizerunkowi Grotowskiego w mediach i w krytyce artystycznej. Wizerunkowi, nad którym sam Grotowski pracował, traktując to jako integralną część swojej twórczości.

Książka nie daje oczywiście odpowiedzi na pytanie, na czym polegała tajemnica sztuki prezentowanej przez Teatr Laboratorium. Pozwala natomiast śledzić drogę twórczą Grotowskiego i jego zespołu oraz towarzyszące jej reakcje. Przy tym spotykamy wielką ilość pasjonujących, a mało znanych informacji o faktach związanych z kulturą i polityką kulturalną w Polsce II połowy XX wieku. Można też zrozumieć, skąd wzięła się tak wielka sława Grotowskiego w świecie, o którym Lech Raczak powiedział: kiedy zmarł miałem poczucie, że dla teatru XX wiek się skończył.

 


 

Zbigniew Jaśkiewicz

 

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress