[recenzja] Dekada przełomu. Polska lewica opozycyjna 1968-1980. Michał Siermiński.

Co się stało z naszą klasą? Pytanie zadane w kultowym utworze Jacka Kaczmarskiego zdaje się doskonale pasować do rozważań nad transformacją intelektualną, którą przeszło wielu weteranów opozycji demokratycznej. Opracowania dotyczące sylwetek poszczególnych opozycjonistów, historia „komandosów” (studentów UW kontestujących poczynania władzy w połowie lat 60.), Komitetu Obrony Robotników czy Solidarności od paru lat cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem czytelników. Brak jednak pozycji skupiających się wyłącznie na analizie zmian zachodzących w dyskursie politycznym poszczególnych tuzów opozycji. Z pomocą przychodzi wydana pod koniec 2016 roku Dekada przełomu. Polska lewica opozycyjna 1968-1980 Michała Siermińskiego.

 

 

 

Autor jest badaczem historii polskiej opozycji politycznej po roku 1956 oraz dziejów pierwszej Solidarności; związany z Instytutem Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego oraz kwartalnikiem „Bez Dogmatu”. Pozycja wydana przez Instytut Wydawniczy Książka i Prasa nie jest tylko surowym zapisem badań nad metamorfozą czołowych postaci lewej strony opozycji demokratycznej. Michał Siermiński na przykładzie postaci Leszka Kołakowskiego, Adama Michnika, Karola Modzelewskiego i Jacka Kuronia ukazuje czytelnikowi, że zmiana toku myślenia wśród inteligenckiej części lewicy opozycyjnej mogła dokonać się o wiele wcześniej, niż na przełomie lat 1989/1990.

Według Michała Siermińskiego, kluczowym momentem, który zadecydował o zmianie paradygmatu w myśleniu czołowych przedstawicieli lewej strony opozycji okazały się lata 70. Warto przypomnieć, że w tym okresie następował stopniowy proces odwracania się od marksizmu również wśród wierchuszki partyjnej, co najlepiej obrazują wypowiedzi „technokratów”, na czele z Edwardem Gierkiem. Główną tezą przedstawioną przez autora jest stwierdzenie jakoby:

„w latach siedemdziesiątych polska inteligencja lewicowa, mniej lub bardziej świadomie, różnymi ścieżkami zmierzała do ustanowienia własnej dominacji w społeczeństwie i wypracowała takie programy społecznego oporu, które miały gwarantować trwanie jej uprzywilejowanej pozycji po obaleniu porządku „realnego socjalizmu”1.

Próby poparcia przytoczonej tezy czytelnik znajdzie w kolejnych rozdziałach poświęconych największym przedstawicielom lewicowej opozycji demokratycznej. Na uwagę zasługuje bogaty materiał źródłowy, który przeanalizował Siermiński. Dzięki przytoczonym tekstom i wypowiedziom łatwiej zrozumiemy przemianę ideologiczną bohaterów wziętych na warsztat przez autora.

Siermiński pokusił się o stanowczą krytykę metamorfozy, którą przeszli opozycjoniści będący twarzami lewej strony opozycji. Szczególnie mocno ocenia rezultat przemiany Leszka Kołakowskiego, który z pozycji zagorzałego marksisty w zaledwie kilka lat stał się zawziętym krytykiem dziedzictwa autora Kapitału. Odrzucenie marksizmu przez Kołakowskiego dokonało się według Siermińskiego wręcz w zaślepieniu ideologicznym, które przeniosło autora Głównych nurtów marksizmu na orbitę o wiele bliższą konserwatyzmowi lub liberalizmowi, niż socjalizmowi. Inny wybitny przedstawiciel opozycyjnej lewicy, Jacek Kuroń, uzyskuje u autora przydomek zawodowego opozycjonisty. Postać ta, będąca jednym z głównych radykałów lat 60., w przeciągu kolejnych dziesięciu lat przeszła znaczącą przemianę, odchodząc stopniowo od radykalizmu ku umiarkowaniu politycznemu. Zmiany, którym uległo myślenie Kuronia najlepiej określa ukute przez niego pod koniec lat 70. hasło: „nie palcie komitetów, zakładajcie własne”. Współautor Listu otwartego do partii stopniowo radykalizował się na rzecz wiary w możliwość tworzenia się oddolnych ruchów społecznych, które miałyby wymuszać na władzy ustępstwa.

W powszechnej opinii Jacek Kuroń postrzegany jest jako jeden z najbardziej radykalnych przedstawicieli opozycji demokratycznej. Gdy przyjrzymy się jego metamorfozie i późniejszej działalności, dojdziemy do wniosku, że ten osąd jest wynikiem przede wszystkim patrzenia na tę postać przez pryzmat początku działalności w latach 60. oraz późniejszych, utrwalonych w świadomości, zabiegów propagandy PRL.

Drugim najbardziej demonizowanym przez propagandę opozycjonistą był z pewnością Adam Michnik. W odniesieniu do tej postaci Siermiński zauważa, że w latach 70. wyznacznikiem zmiany paradygmatu myślowego Michnika był wstrząs wywołany wydarzeniami marcowymi z 1968 r. Były „komandos” w latach siedemdziesiątych postawił sobie za cel: „danie odporu nacjonalistycznym tendencjom, które w skrajnym przypadku mogą przeradzać się w faszyzm2”. Jednak obecny naczelny Gazety Wyborczej w latach 70. coraz silniej zaczął akcentować również wątki narodowe. Michnik w tym okresie porzucił radykalizm na rzecz budowy koncepcji światopoglądowej, która łączyła w sobie wspomniany wcześniej odpór tendencjom faszystowskim i antysemityzmowi przy jednoczesnym podkreślaniu czynnika, jakim była wspólnota narodowa Polaków oraz rola Kościoła Katolickiego. Jak wielka była to przemiana, najlepiej zaświadczy przytaczany przez autora okres fascynacji Michnika postacią Józefa Piłsudskiego oraz próby kreowania się na swoistego wychowawcę narodu, ku którym redaktor mocno odpłynął w latach 80.

Dekada przełomu nie jest książką bezkrytycznie podchodzącą do dokonań inteligenckich liderów opozycyjnej lewicy w PRL. Michał Siermiński podkreśla, że lata 70. były czasem odejścia od radykalizmu na rzecz budowy inteligenckich wzorców mających przeciwstawić się opozycyjnemu radykalizmowi mas pracujących. Lata siedemdziesiąte to również czas rezygnacji ze sposobu myślenia ukształtowanych w poprzednich latach aktywności politycznej i społecznej Kuronia czy Michnika. Okres ten to przede wszystkim rozpoczęcie „wielkiego zwrotu” w procesie zmierzającym ku postrzeganiu polskiej inteligencji lewicowej jako opozycyjnej elity walczącej nie tylko o niepodległość, ale i mogącej kontrolować społeczne masy. Dekada przełomu to pozycja ukazująca, że zrozumienia działań części środowiska politycznego rządzącego Polską po 1989 r. możemy szukać właśnie w latach 70. Po przeczytaniu książki Sierminśkiego warto zastanowić się jednak co bardziej wpłynęło na przyszłą nieudolność elit III RP. Przemiana rozpoczęta w opisywanym okresie, czy też bezrefleksyjne zachłyśnięcie się kapitalizmem, połączone z demontażem solidarnościowej wspólnoty?

 

 1. M. Siermiński, Dekada przełomu. Polska lewica opozycyjna, Warszawa 2016, s. 79.
2.  Tamże, s. 221.

 

Mateusz Kalinowski

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress