[recenzja] Poeta i duch wolności. Szkice o twórczości Stanisława Barańczaka.

Opublikowana tuż po śmierci Stanisława Barańczaka książka-zbiór Poeta i duch wolności. Szkice o twórczości Stanisława Barańczakato skondensowana próba opisu twórczości poznańskiego poety.

To pozycja o tyle ważna, że o Barańczaku, na dobre kilkanaście lat poprzedzających jego śmierć, właściwie zapomniano. Poeta był nieobecny w dyskusji o literaturze na samym uniwersytecie, Poznań nigdy nie próbował nawet „wykorzystać” figury Barańczaka do utworzenia nagrody literackiej, patronowania konkursom, stypendiom, czyli w taki sposób, w jaki w wielkim mieście powinno się korzystać ze spuścizny literackiej. Aż do jego śmierci. Po niej z imponującym rozmachem założono stypendium jego imienia, powołano do życia nagrodę literacką pod wspólnym patronatem z Adamem Mickiewiczem… i zaczęto pisać książki. Obok licznych wznowień tomików poetyckich powstała publikacja wyjątkowo rzeczowa, głęboko analityczna i ujmująca perspektywę znacznie szerszą niż tylko barańczakowa poezja. To pozycja „rzeczowa, krytyczna, nowoczesna i poważna”, cytując jej redaktora – prof. Piotra Śliwińskiego, a będąca pokłosiem konferencji „POEZJA I DUCH WOLNOŚCI”.

„Mało kto ma teraz tyle danych do życiorysu poety” – pisze o Barańczaku w jednym z esejów dr Marcin Jaworski. To zdanie, rzecz jasna, nie pozbawione kontekstu historycznego, specyfiki okresu PRL-u; co więcej jest to, zdaje się, zdanie kluczowym dla rozumienia Barańczaka jako figury literacko-politycznej. Jego życiorys, od angażu w Teatrze Ósmego Dnia i Komitecie Obrony Robotników, przez grupę Nowej Fali i w pewnym sensie przymusową emigrację do Stanów Zjednoczonych, po niepodważalną pozycję pisarza i tłumacza, jest przykładem trudnego i złożonego statusu polskiego inteligenta. Niezależnie od ciężkości obowiązującej doktryny Barańczaka nie rozumiano: zarówno przed, jak i po 89′. Nie dał się nigdy zaszufladkować jako pisarz-emigrant (o czym wspomina w eseju Implozja wiersza. A amerykańskiej poezji Stanisława Barańczaka dr Marcin Jaworski) w stylu Miłosza czy Karpowicza, a i po przesileniu politycznym zachował etyczną czujność słowa wobec nowego porządku. Zawsze w pogotowiu wobec fałszu.

Zbiór Poeta i duch wolności to potrzebna i wszechstronna próba uporządkowania barańczakowego stylu. To też lektura, którą z pewnością można polecić czytelnikowi bez względu na jego codzienny stosunek do literatury. Bo teksty Stanisława Barańczaka nadal znakomicie opisują świat, w którym żyjemy.

Mateusz Dworek

Książkę można nabyć na stronie WBPiCAK