[recenzja] Co to za gra? Nowe podejścia do ekonomii. Ladislau Dowbor

Parę miesięcy temu czołowe gazety oraz portale internetowe informowały o wynikach raportu firmy Oxam dotyczącego skali nierówności na świecie. Z analizy tej dowiedzieliśmy się między innymi tego, że właścicielami połowy majątku, tak dużego jaki posiada połowa ludzkości, jest ośmiu miliarderów. Uwrażliwionych na nierówności społeczne  raport ten zzaszokował, innych posiadających mniejszą wrażliwość zdziwił, a wielu przyjęło go ze wzdrygnięciem ramion i stwierdzeniem: tak musi być. Czy aby na pewno? Pomocna w udzieleniu odpowiedzi może okazać się książka Ladislaua Dowbora Co to za gra? Nowe podejście do ekonomii wydana nakładem wydawnictwa Książka i Prasa.  

Postać Ladislaua Dobwora rzadko pojawia się w polskim mainstreamie, jednak ten Brazylijczyk polskiego pochodzenia jest utytułowanym profesorem ekonomii na Katolickim Uniwersytecie w Sao Paulo. W jego biografii znajdziemy również młodzieńczy epizod związany z  udziałem w lewicowej partyzantce, przymusową emigrację polityczną, doradztwo agendom ONZ oraz prezydentowi Luli de Silva, którego rządy przyczyniły się znacząco do wydobycia Brazylii ze skrajnej biedy.       

Co to ta gra? składa się z ośmiu luźno powiązanych ze sobą rozdziałów, skupiających się na zagadnieniach obejmujących czas od kryzysu z 2008 roku do dnia dzisiejszego. Zebrana w ten sposób publicystyka Dowbora z ostatnich lat, wydana w ramach Biblioteki alternatyw ekonomicznych Le Monde Diplomatique, może stanowić idealny wstęp dla wszystkich chcących zapoznać się z poglądami autora.  Dowbor jest kolejnym badaczem zwracjącym uwagę, że reguły obecnej rynkowej gry nie są sprawiedliwe, a największym graczom takim jak światowe korporacje zależy na zachowaniu chwiejnego statusu quo. Sytuacja, gdy zarobek CEO dużej amerykańskiej spółki giełdowej wynosi tyle, co zarobki 10 tysięcy ludzi zatrudnionych w fabryce tekstyliów w Bangladeszu, zdecydowanie nie jest zdrowa. Takich przypadków jest o wiele więcej i powodują one frustrację ciężko pracujących. Część czytelników żachnie się i być może zarzuci Dowborowi zbytni idealizm, ale to właśnie ideały razem z empatią pozwalają dostrzec brazylijskiemu ekonomiście to, czego nie widzą decydenci zamknięci w czterech ścianach swoich gabinetów.

W poszczególnych rozdziałach Co to za gra? znajdziemy m.in. krytykę dyktatu PKB jako najlepszego wskaźnika mierzącego dobrobyt (a przecież PKB nie mierzy wyników, a przepływ środków). Jednym z przytoczonych przez autora przykładów ukazujących jak ułomny jest ten wskaźnik jest sytuacja  wprowadzenie bezpłatnej i powszechnej służby zdrowia. Takie działania w kontekście ekonomicznym doprowadziłyby w dłuższym okresie czasu do spadku wskaźników PKB. Sprzedaż leków wlicza się do PKB. Społeczeństwo z lepszą profilaktyką zdrowotną, objęte bezpłatną możliwością korzystania z opieki lekarskiej, wydaje mniej na leki. Nawet osobom posiadającym choćby odrobinę empatii trudno uznać społeczeństwo z dużym odsetkiem chorób i słabą opieką medyczną za społeczeństwo dobrobytu. Dwobor krytykuje również podejście ludzkości do dóbr materialnych nazywając nas bandą konsumpcyjnych frajerów. Według niego potrafimy bezmyślnie i  powierzchownie czerpać z nowych technologii, które mają nam zapewnić rozrywkę, a nie potrafimy wykorzystać ich choćby do tego, aby skrócić swój dzień pracy.  

Poglądy Ladislaua Dowbora, takie jak krytyka kapitalizmu korporacyjnego i neoliberalizmu przez wielu uważane są za marzycielskie i mające mało wspólnego z rzeczywistością.  Jednak to właśnie podczas kadencji Lula de Silva, któremu doradzał Dowbor, udało się pogodzić ideę z realnym działaniem - wystartował kompleksowy program walki z ubóstwem Bolsa Família. Zamiast transferować pieniądze w tradycyjnej formie postanowiono wprowadzić karty magnetyczne, na które przelewano środki socjalne. Co ciekawe właścicielami tych kart były kobiety. Program ten doprowadził do wyciągnięcia z ubóstwa wielu brazylijskich rodzin oraz napędzał tamtejszą gospodarkę. Bolsa Família uznawany jest za jeden z największych programów redystrybucyjnych w historii.  Lektura Co to za gra? dostarczy czytelnikowi z pewnością paliwa do rozważań nad nieuczciwością wielkiego cyrku w którym żyjemy, o którym pisze na wstępie autor. Jeśli przy okazji pomarzymy o lepszej juto i pomyślimy jak wcielić je w życie? Tym lepiej dla nas i naszej przyszłości. Zarys poglądów profesora Ladislaua Dowbora zawartych w tej pozycji może stanowić dobry wstęp do dalszego zgłębiania alternatywnych wizji ekonomicznych, które w ostatnim coraz mocniej przenikają do szerszego obiegu.

Mateusz Kalinowski