[recenzja] Brazylia, kraj przyszłości?

Ceremonia zamknięcia Letnich Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro zapewne zakończyła trwający ostatnie lata wzrost zainteresowania światowej opinii publicznej największym krajem Ameryki Południowej. Czy naprawdę zatem nie warto przyglądać się z uwagą tej dawnej portugalskiej kolonii? Lektura książki pod redakcją Janiny Petelczyc i Marka Cichego Brazylia, kraj przyszłości? odwiedzie czytelnika od takich stwierdzeń. Wielu pozwoli natomiast poszerzyć wiedzę na temat tego mało znanego w naszym regionie kraju.

Redaktorzy podjęli się tytanicznej pracy zebrania tekstów, które choć w pewnym stopniu przybliżą specyfikę Brazylii. Szerokie spektrum poruszanych tematów nie przeszkadza w lekturze, a wręcz zachęca do dalszego przemierzania wzrokiem kolejnych stron. Brazylia, kraj przyszłości? jest tak naprawdę zbiorem wywiadów i esejów, które tematyką zahaczają o współczesne problemy społeczne i polityczne, historię, kulturę, ekologię Brazylii. Z kolei bohaterami wywiadów są m.in. Nilma Lino Gomes (minister ds. kobiet, równości rasowej i praw człowieka w rządzie Dilmy Ruesseff), Ladislau Dowbor (doradca ekonomiczny prezydenta Luli da Silvy), Flavio Eiró (specjalista tłumaczący fenomen brazylijskich programów socjalnych). Podział struktury tego swoistego przewodnika po współczesnej Brazylii na bloki tematyczne oraz obszerne przypisy ułatwiają polskiemu czytelnikowi wgłębienie się w przedstawiony temat i próbę zrozumienia fenomenu, jakim jest Brazylia na tle innych państw Ameryki Południowej. Fenomenu, na który składa się nie tylko skomplikowana historia tego kraju, ale przede wszystkim droga jaką pokonało społeczeństwo Brazylii od okresu zniesienia niewolnictwa aż po dzień dzisiejszy.
Tytułowe pytanie Brasil, País do Futuro? jest tak naprawdę tytułem książki napisanej w 1941 roku przez austriackiego pisarza Stefana Zweiga, który schronił się w Brazylii po ucieczce z ogarniętej brunatną falą Europy. Redaktorzy Brazylii, kraju przyszłości? opisują dzieło Zweiga jako wyraz entuzjazmu wobec tego kraju właśnie, jego piękna, serdeczności i umiłowania pacyfizmu mieszkańców. Samo pojęcie cordialidade (serdeczności) jest jedną z charakterystycznych cech Brazylijczyków, które mogą ułatwić nam ich przyswojenie.

Zrozumienie Brazylii nie należy do zadań łatwych, w rodzimych mediach informacje na temat tego kraju pojawią się rzadko (nie licząc ostatniego natężenia wydarzeń sportowych) i zazwyczaj dotyczą trzech przypadków: a) problemów z przestępczością w fawelach, b) karnawału w Rio, c) rabunkowej wycinki lasów tropikalnych. Głucho o sukcesach licznych programów społecznych, ogromnym zróżnicowaniu etnicznym (największym na kontynencie, a wynikającym m.in. z późnego zniesienia niewolnictwa), pierwszych na świecie próbach stworzenia budżetu obywatelskiego, znakomitych produkcjach filmowych, znaczeniu capoeiry, czy ruchom Sem Terra, stojącym w opozycji do reform rolnych. Brazylia, kraj przyszłości? porusza zarówno tematy obecne w mainstreamowych mediach jak i te przytoczone przed chwilą, a o których potencjalny czytelnik zapewne nie ma pojęcia. To właśnie różnorodność w doborze zagadnień czyni tę książkę szczególnie interesującą.

Brazylia do niedawna była uznawana za gospodarczego „tygrysa Ameryki Południowej”. To właśnie tam w 2013 roku odbyły się Światowe Dni Młodzieży, a w następnym roku mundial. Ukoronowaniem sportowego blichtru był sierpień 2016 roku, gdy kraj ten stał się gospodarzem Letnich Igrzysk Olimpijskich. Pochwał za organizację, zapewnienie bezpieczeństwa nie przyćmił nawet trwający skandal korupcyjny wokół koncernu naftowego Petrobas i procedura impeachmentu lewicowej prezydent Dilmy Rousseff. Pozycja wydana w ramach serii sygnowanej znakiem Le Monde Diplomatique stara się poprzez dobór tekstów wytłumaczyć specyfikę konfliktów targających krajem słynącym z serdecznego nastawienia mieszkańców. Według autorów poszczególnych tekstów i wywiadów jednym z największych problemów społeczeństwa brazylijskiego jest brak tożsamości i swoista schizofrenia działań. Takim przykładem może być np. program świadczeń socjalnych dla najbiedniejszych Bolsa Família, zainicjowany przez prezydenta Lulę, który doprowadził do wyciągnięcia ze skrajnego ubóstwa w ciągu 12 lat blisko 36 milionów obywateli. Mimo niewątpliwego sukcesu i sprawnych procedur, przeciwnicy zarzucają ów programowi pogłębianie klientelizmu między obywatelami a odpowiedzialnymi za niego urzędnikami. Klientelizm ten często ma podłoże nie tylko ekonomiczne, ale również rasowe (z programu Bolsa Família korzystają przede wszystkim potomkowie niewolników przybyłych z Afryki). Natomiast opozycja, która doprowadziła do odwołania prezydent Rousseff, najchętniej przekreśliłaby ten cały pozytywny dorobek swoich poprzedników. Z kolei wręcz stereotypowa wśród Brazylijczyków korupcja okazuje się maleć z roku na rok, co nie przeszkadza elitom jednocześnie stosować jej jako aksjomatu w debacie politycznej. Według autorów zbioru tekstów, jeśli spojrzymy kompleksowo na Brazylię, nie możemy zapomnieć o ogromnym rozwarstwieniu społecznym, które jest jedną z pozostałości po okresie kolonializmu. Jeśli nadal mówimy o elitach i najbogatszych mieszkańcach tego kraju, musimy myśleć o wąskiej grupie, najczęściej białych obywateli. Interesujące spojrzenie na temat nierówności społecznej, roli kobiet w polityce, mitycznych już problemach z bezpieczeństwem w największych miastach kraju, a jednocześnie turystycznych mekkach znajdziemy w dziale zatytułowanym Społeczeństwo: walka o równość i bezpieczeństwo. Właśnie równość i bezpieczeństwo uznać można za filary, które z każdą kolejną stroną książki wydają się nam niezbędnymi do polepszenia sytuacji obywateli Brazylii. Interesujące jest również ujęcie sportu narodowego (nie, nie będzie to piłka nożna) i roli, jaką odgrywa aktywność fizyczna dla Brazylijczyków, które przedstawia Adam Traczyk w rozdziale Każdy chce być jak Pele – sport i polityka w Brazylii. Kompletnie nieznany na naszym kontynencie ruch Sem Terra (Bez Ziemi), którego członkowie walczą z zastanym i hierarchicznym systemem promującym wielkich latyfundystów, opisuje Zuzanna Jaegermann w tekście Ruch Sem Terra – brazylijska walka o ziemię i nie tylko.

To tylko niektóre z tematów poruszonych w książce Brazylia, kraj przyszłości? Lektura pozycji przygotowanej przez Petelczyc i Cichego dostarcza czytelnikowi ogrom informacji nie tylko z zakresu obecnej sytuacji politycznej, społecznej Brazylii, ale także przybliżając targające ten kraj problemy z perspektywy zwykłych mieszkańców. Ogromnym atutem w kontekście dynamicznie zmieniającej się sytuacji politycznej jest aktualność tekstów i danych zawierających statystyki z czerwca 2016 roku. Pytanie postawione w tytule książki wciąż pozostaje otwarte, trudno przejść nad sytuacją Brazylii do porządku dziennego. Kraj ten spaja w sobie zarówno tradycyjne postrzeganie Ameryki Południowej ze wszystkimi jej pozytywnymi i negatywnymi stereotypami, jak i pierwiastki czerpiące z dziedzictwa kontynentu afrykańskiego (za sprawą potomków niewolników) oraz Europy (dzięki wieloletnim związkom z Portugalią). Wzrost gospodarczy, stopniowa poprawa jakości życia, wyciąganie najbiedniejszych z ubóstwa, postępy w walce z nielegalną wycinką lasów krzyżują się z niskim poziomem bezpieczeństwa, ciągle widocznymi nierównościami klasowymi i etnicznymi oraz niestabilną sceną polityczną, gdzie silną rolę odgrywają wyznawcy neoliberalizmu. W gąszczu informacji, jakich dostarcza na temat Brazylii lektura nowej pozycji z serii Le Monde Diplomatique, nie ginie jednak próba odpowiedzi na tytułowe pytanie — czy udana? To już warto zostawić ocenie czytelników. Mimo problemów targających kraj, wśród których wszyscy autorzy zgodnie wymieniają nierówność, z opisu Brazylii wyłania się obraz kraju marzącego ciągle o poprawie swego statusu na wielu płaszczyznach. Wskazówką pomocną w szukaniu odpowiedzi na tytułowe pytanie może okazać się wypowiedzi Rodrigo Nunesa, wykładowcy Katolickiego Uniwersytetu w Rio de Janerio, cytowana w kontekście dorobku rządzącej Partii Pracujących: Kto żyje tylko realizmem może skończyć od tego realizmu umierając1.

 

J. Petelczyc, M. Cichy (red.), Brazylia, kraj przyszłości?, Warszawa 2016, s. 120.
Mateusz Kalinowski